Widzę inaczej.
Ulica nie jest tłem. Jest rozmówcą - niecierpliwym, nieprzewidywalnym, szczerym do bólu.
Zaczęło się od złego zdjęcia
Pierwsze zdjęcie uliczne zrobiłam aparatem z telefonu w 2019 roku - wyszło rozmazane, przekrzywione i absolutnie przypadkowe. Mimo to nie mogłam przestać na nie patrzeć.
Coś w tej przypadkowości było bardziej prawdziwe niż wszystkie starannie skomponowane kadry, które robiłam wcześniej. Zaczęłam wychodzić z aparatem bez planu.
Fotografia uliczna wymaga innego rodzaju uwagi niż portret czy krajobraz. Nie czekasz na idealne warunki - uczysz się pracować z tym, co jest: złe światło, tłum, ruch, hałas.
Na tym blogu piszę o tym, czego się uczę - konkretnie, bez upiększania. Jeśli interesują cię rozmowy z ludźmi, którzy fotografują zawodowo, zajrzyj do działu wywiadów ze specjalistami.
Czym fotografuję
- Fujifilm X100VI - codziennie
- Ricoh GR IIIx - do kieszeni
- Stare Nikonaty na film - weekendy
- Lightroom Classic - obróbka
- Capture One - testy kolorów
W terenie - Warszawa, 2025
Kadr trwa jedną trzydziestą sekundy
Fotografia uliczna jest wyjątkowo niewierna wobec planów. Możesz stać dwie godziny pod jedną bramą i wyjść z niczym - albo przez przypadek nacisnąć migawkę w odpowiedniej chwili.
Nauczyłam się, że czas reakcji ważniejszy jest niż technika. Przy ISO 3200 i przysłonie f/5.6 w złym świetle - zdjęcie i tak może być dobre, jeśli coś w nim jest.
Nie fotografuję ludzi bez ich wiedzy w sposób, który mógłby ich zawstydzić. To nie jest kwestia prawa - to kwestia szacunku wobec przestrzeni, którą dzielimy.
// moje ustawienia bazowe - ulica w dzień
tryb = "A" // priorytet przysłony
ISO = auto // max 6400
czas = "min 1/250" // ruch na ulicy
AF = "zone" // szybszy niż single point
format = "RAW + JPEG" // JPEG do podglądu
Pisanie o fotografii bez ściemy
Na tym blogu nie ma gotowych przepisów na dobre zdjęcia. Opisuję konkretne sytuacje - co zadziałało, co nie, dlaczego wybrałam dany kadr zamiast innego.
Interesuje mnie też kontekst: jak przestrzeń miejska zmienia się z porą dnia, jak ludzie reagują na aparat, które dzielnice Warszawy mają najgęstszą warstwę wizualną.
Czytaj bloga